Inna strona światła…

W jakich warunkach świetlnych czujemy się najkorzystniej? Co jest dla nas optymalne? Przy jakim oświetleniu najlepiej funkcjonujemy?

Człowiek w swoich poczynaniach naśladuje naturę. Dlaczego? Pierwotnym miejscem życia człowieka było środowisko naturalne. Słońce było wyznacznikiem trybu naszego życia. Wschód słońca wskazywał porę wstawania i początek pracy w polu, zachód słońca odpoczynek i bara bara. Światło słoneczne jest naszym naturalnym biopaliwem.

Najlepiej czujemy się w pomieszczeniach, gdzie znajduje się co najmniej jedno źródło światła naturalnego. W salonie najlepiej od strony południowej, najbardziej nasłonecznionej, natomiast w sypialni od północnej. Taras i część rekreacyjna ogrodu powinny być sytuowane od południa lub zachodu, aby po pracy była możliwość wygrzewania się na tarasie przy zachodzącym słońcu. Światło słoneczne wywołuje w nas dobry nastrój, pobudza do myślenia i kreatywności, dlatego budujemy szklane biurowce, by zwiększyć efektywność pracy. Co więcej istnieją przepisy prawne regulujące m.in. usytuowanie placów zabaw, które winny być oświetlone światłem słonecznym co najmniej 4 godziny w ciągu dnia.[1]

Światło sztuczne jest przedłużeniem światła naturalnego. Światło sztuczne ma za zadanie odzwierciedlać właściwości światła słonecznego tak, aby wydłużyć nasz dzień. Istnieją różne typy światła sztucznego, w zależności od pełnionej funkcji różnią się barwą, natężeniem, stopniem rozproszenia. Najlepiej funkcjonujemy przy świetle najbardziej zbliżonym do naturalnego, o barwie ciepłej, przy średnim natężeniu i dość dużym rozproszeniu. Poprzez odpowiedni wybór oświetlenia w naszym miejscu zamieszkania możemy efektywnie odpoczywać. Poprzez zastosowanie odpowiednich praw fizyki, zjawiska odbijania, załamania czy przenikania światła możemy stworzyć inną, nową przestrzeń. Poprzez grę świateł i cieni możemy rewitalizować[2] wnętrze czy ogród bez zbędnych zabiegów aranżacji i zakupu nowych elementów wyposażenia. Umiejętnie operując światłem możemy podkreślić, wyeksponować drzewo lub cenną rzeźbę oraz ukryć krzywą ścianę czy inne mankamenty. Taki zabieg sprawia, że przestrzeń nabiera charakteru. Jednak niemal najważniejsze jest oświetlenie ogólne, bez którego nie ma w domu żadnego pomieszczenia.

Oprawa świetlna nie musi być nudna i droga. Nowe życie dla lampy można uzyskać w bardzo prosty, domowy sposób. Wystarczy nam nieużywana serweta od babci, ażurowa konstrukcja z drutu wokół żarówki po nieżyjącej już lampie oraz nożyczki i chęci do eksperymentowania. Jeśli nie posiadamy konstrukcji drucianej możemy sami stworzyć dowolny kształt poprzez odpowiednie wygięcie drutu. W serwecie po środku wycinamy otwór wielkości wkrętu żarówki tak, aby serwetę odpowiednio ułożyć na konstrukcji drucianej. Dopasowujemy serwetę do kształtu lampy i uzyskujemy unikatowy abażur. Gra świateł i cieni wieczorem jest niepowtarzalna i rozkłada się ażurowo na suficie, stopniowo zanikając na ścianach. Efekt może nas zaskoczyć.

 

 

[1] Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690) § 40, pkt. 2).

[2] Rewitalizować – przywrócić do życia